Żadna inna emocja nie budzi tak wielu negatywnych skojarzeń, jak złość. To uczucie jest dla nas niewygodne i nie chcemy go przeżywać. Dodatkowo złość mylimy często z innymi emocjami – wściekłością czy furią, robiąc z niej demona zniszczenia w relacjach.
Potocznie próbuje się złość rozładować poprzez “walenie w poduszkę” czy “krzyczenie i wytrząsanie”. Jednak złości nie można po prostu wytrząsnąć, ani wywalić. Owszem można na chwilę sobie ulżyć i wyregulować system, odpuszczając napięcie odczuwane z powodu wcześniejszego tłumienia potężnej dawki energii jaką jest złość.
Ze złością potrzebujemy się spotkać. Doświadczyć siebie gdy się złościmy. Doświadczyć siebie w spotkaniu ze złością innej osoby. Doświadczyć przepływu energii i jej mocy i nauczyć się z tym być, w realnych sytuacjach życia.
Społecznie trudno jest przyjąć, że to silne pobudzenie i reakcja płynąca z ciała jest ładunkiem o wielkiej mocy energetycznej niosącym ze sobą dużą żywotność i siłę wyrażania. To dzięki złości możemy dokonywać zmian, wyrażać swój sprzeciw, bronić się jak również sięgać po swoje.
Złość należy do uczuć alarmowych, umożliwiających wyrażanie, chronienie, obronę, jak również atak. Pojawia się gdy przekraczane są nasze granice i gdy doświadczamy bólu i pomaga nam w powstrzymaniu lub wydostaniu się z tej raniącej sytuacji.
Nawet jeśli rozumiemy jak właściwe jest czuć złość, to wciąż tak bardzo trudno nam jest pozostać z nim, gdy go doświadczamy. Powstrzymujemy się.
Tłumiąc złość nie sprawiamy, że znika. Wręcz przeciwnie napięcie wzrasta w czasie często doprowadzając do wybuchu – niekontrolowanego, a również często skierowanego zwykle na kogoś innego niż tego kto realnie naruszył nasze poczucie bezpieczeństwa. To właśnie wtedy złość często już nie jest złością – przeobraża się we wściekłość, a wtedy destrukcyjna siła zwykle zupełnie nie ma nic wspólnego z przyczyną.
Zapraszam na spotkanie warsztatowe, na którym staniemy by poszukać ładunku złości i rozpoznać to napięcie, doświadczyć przepływu i bezpiecznego wyrazu. Nie liczcie proszę, że na tym warsztacie “wyrzucicie swoją złość”. Wyraźnie lecz w poszanowaniu granic zapraszam do kontaktu z napięciem i siłą regulacji, dzięki której możemy kontaktować się z mocą naszych emocji.
Fascynuje mnie wolność i droga każdego z nas w dążeniu do nawiązania ucieleśnionego kontaktu z niezłomną, żywotną częścią nas. Pracuję poprzez ciało ze świadomością, facylitując procesy indywidualne i grupowe.
Jestem Certyfikowaną Nauczycielką Movement Medicine™ – praktyki świadomego ruchu i doświadczania życia. Ukończyłam School of Movement Medicine™, współtworzoną przez Ya’Acova i Susannę Darling Khan, oraz liczne szkolenia w zakresie pracy z ciałem:
* Jestem współtwórczynią BodySpace – platformy cyklicznych warsztatów pracy ze świadomością poprzez ciało, w połączeniu z sercem, naturą i głęboką mądrością, która płynie ze współpracy i wzmacniania połączenia ze sobą. Współtworzyłam działania i aktywności, wspierające świadomość ciała i inteligencję emocjonalną w grupach i społecznościach: Movement Tribe – kolektyw nauczycieli i trenerów, promujących kulturę żywego ciała, a w przeszłości kolektyw muzyczno-taneczny Freedance oraz BodyTalks- audycję radiową w Radiospacji.
W swojej praktyce kieruję się intencją odkrywania i wzmacniania rezyliencji życia w codziennym skoku w nieznane, codziennie stawiając mały krok w kierunku do wolności, kultywując radykalną akceptację.