Pewnie słyszeliście o badaniu psycholożki Virginii Satir, które udowadnia, że dziecku potrzeba czterech przytuleń dziennie by przeżyć, ośmiu, by czuć się dobrze i dwunastu, żeby się rozwijać. Ale czy tylko dzieciom potrzeba życzliwego dotyku, by czuć się dobrze? Czy z potrzeby przytulania się wyrasta?

 

Otóż nie! Wiele badań naukowych wskazuje, że dotyk pozytywnie wpływa na zdrowie i samopoczucie człowieka w każdym wieku. Najważniejsze skutki tego wpływu:
Wzrost poczucia szczęścia i zadowolenia z życia. Szczęście jest zjawiskiem wielowymiarowym i ciężko mierzalnym, ale fizjologia pokazuje: dotyk powoduje wzrost poziomu takich hormonów jak oksytocyna (hormon miłości), dopamina, serotonina (hormon szczęścia), które odpowiadają za to, że czujemy sie szczęśliwsi.
Redukcja stresu – dotyk reguluje poziom kortyzolu w organizmie, hormonu, który jest wydzielany w sytuacjach stresowych i często utrzymuje się na wysokim poziomie nawet po zakończeniu sytuacji stresowej, co wpływa niekorzystnie na zdrowie i samopoczucie człowieka.
Wzrost odporności – uciskanie stymuluje wydzielanie białych krwinek, które pomagają zwalczać wirusy i bakterie.
Pozytywny wpływ na postrzeganie siebie i swojego ciała, dotyk zwiększa poczucie własnej wartości – od małego dotyk rodziców komunikuje nam, że jesteśmy ważni i wyjątkowi. Ten wzorzec jest zapisany w ciele do końca życia i możemy wpływać na poczucie własnej wartości poprzez przytulanie się i masaż
Zaspokajanie innych ważnych potrzeb psychologicznych i społecznych: poczucia bliskości, wspólnoty, przynależności.

Wiedząc, że dotyk ma tak pozytywny wpływ na samopoczucie, możemy używać go jako środek na obniżenie nastroju w okresie jesiennym. Robi się coraz zimniej, coraz mniej słońca otrzymuje nasza skóra, oczy, warto nadrabiać te braki i przeciwdziałać spadkom nastroju zanim poziom energii spadnie poniżej poziomu krytycznego. Jeżeli masz w zasięgu ręki przyjaciela, dziecko, rodzinę albo psa – przytulaj się częściej!

Automasaż: praktyczne wskazówki

Aby cieszyć się dotykiem, nie jest konieczne, by mieć kogoś w zasięgu ręki, ponieważ zawsze mamy w zasięgu ręki… siebie! Automasaż, czyli masowane siebie samego, jest w stanie dostarczyć nam wiele korzyści przy bardzo niewielkich nakładach – potrzebujemy tylko trochę czasu i uważności na własne ciało. Jeżeli nie bardzo wiesz, jak się za to zabrać – usiądź wygodnie i zacznij od stopy. Schemat masażu jest zawsze taki sam:
– rozgrzewka, przywitanie: wygłaskaj całą powierzchnię stopy i każdy palec z osobna
– intensywna część: można zastosować rozcieranie opuszkami palców lub całą dłonią, ugniatanie, ucisk kciukami (na podeszwie stopy jest wiele aktywnych punktów, uciskając które stymulujesz autonaprawcze procesy w organizmie), potrząsanie, oklepywanie;
– domknięcie: wyciszające głaskanie na koniec.
Ten sam schemat można zastosować na łydkach, udach, brzuchu. Szczególnie miły i odstresowujący jest masaż twarzy i głowy, tu warto się skupić na głaskaniu i delikatnym rozcieraniu opuszkami palców. Przy automasażu nie jest konieczna znajomość wielu technik, ważne jest słuchanie siebie i swoich odczuć. Dzięki temu, że masując od razu czujesz jak to działa, jesteś w stanie intuicyjnie dać swojemu ciału właśnie taki rodzaj stymulacji, jakiego w tym momencie potrzebuje. Jeżeli potrzebujesz więcej wskazówek technicznych – YouTube jest kopalnią wiedzy również na ten temat. Największym wyzwaniem przy automasażu okazuje się czas: odruchowo spieszymy się i nie dajemy sobie tych 10-20 minut uwagi.
Automasaż ma mnóstwo zalet, ale jedną z nich cenię najbardziej – można to robić w pociągu, w kinie, w poczekalni do dentysty – wszędzie tam, gdzie i tak siedzimy i mamy czas!

Bodyworki: pomiędzy masażem a przytulaniem

Bodywork jest bardzo szeroką dziedziną obejmującą pracę z ciałem poprzez dotyk (masaż, terapia manualna), praktyki energetyczne, oddechowe. Czytając ten opis zazwyczaj myślimy o pracy w układzie jeden na jeden z terapeutą, ale nie zawsze musi tak być. Eksploracja dotyku i jego oddziaływania na nasze ciało może również się odbywać w sytuacji warsztatowej, która jest mniej zobowiązująca i daje więcej przestrzeni na własne poszukiwania i spostrzeżenia. Bodyworki w postaci prowadzonych ćwiczeń masażowo-ruchowych są wykorzystywane zarówno przez ruchowców-profesjonalistów (tancerze, aktorzy, akrobaci, etc.) tak i przez ludzi niepracujących z ciałem zawodowo, ponieważ bodyworki niosą spory potencjał rozwojowy, zdrowotny i po prostu są relaksujące i przyjemne.

Przykładowe zadanie bodywork może wyglądać tak: w losowo dobranej parze jeden partner kładzie się na podłodze i skupia na odczuciach płynących z ciała, zamykając oczy. Drugi partner masuje jego rękę, zaczynając od głaskania poprzez ugniatanie, potrząsanie i oklepywanie mięśni, po czym podnosi masowaną rękę i zaczyna nią poruszać, sprawdzając zasadę działania tej kończyny (jakby widział taki model po raz pierwszy), tym samym tańcząc improwizowany taniec. Po 10 minutach partnerzy zamieniają się rolami. Podczas tego zadania partner pasywny otrzymuje mini-masaż oraz ciekawe wrażenia bycia tańczonym przez kogoś innego, jego ciało poznaje nowe ruchy, a partner aktywny ma okazję do kreacji oraz otwierania swojej ciekawości wobec świata. A jednocześnie obydwoje otrzymują solidną dawkę dotyku, czyli stają się zdrowsi i szczęśliwsi!

To jest tylko przykład, warsztatowych zadań bodyworkowych jest całe mnóstwo, focus zadania może być jak na odprężeniu (fizycznym rozluźnieniu, zbudowaniu mikro-relacji z partnerem), na researchu ruchowym (np. zbadaniu jak działa siła grawitacji w tym układzie ciał) tak i na psycho-socjologicznych aspektach dotyku (np. obserwacja własnych schematów w relacjach). Bodyworki są aktywnie wykorzystywane na zajęciach improwizacji kontaktowej, akroyogi, pracy z ciałem metodą A. Lowena czy M.Feldenkraisa oraz innych zajęciach ruchowych i terapeutycznych.
W Warszawie zapraszam na cykl warsztatów Zadbaj o siebie, gdzie poza ruchem i medytacją będziemy uprawiać bodyworki, by dać ciału dobrą porcję dotyku. Ciało lubi dotyk, lubi być ugniatane, potrząsane, głaskane. I jest to na tyle proste, że pod okiem prowadzącego każdy może ofiarować dotyk każdemu bez większego przygotowania. Wystarczy dobra intencja i uważność na partnera.

Masaż – dotyk profesjonalisty

Ciało ludzkie stanowi niezwykle skomplikowany system, więc głębsza praca z dotykiem wymaga wiedzy anatomicznej, znajomości zarówno technik masażu jak i specyfiki ciała masowanego: jego schorzeń, kontuzji, obecnej potrzeby. Jednocześnie masaż ma do zaoferowania wiele dobrego dla naszego ciała, poza wszystkimi korzyściami, płynącymi z dotyku (wzrost odporności i poczucia szczęścia, redukcja stresu) masaż wywiera również pozytywny wpływ na każdy z układów organizmu, w dużym skrócie:
• układ krwionośny i chłonny – poprawia przepływ krwi i limfy, usprawnia i uelastycznia naczynia, wspomaga metabolizm;
• układ mięśniowy – redukuje napięcia, wspomaga odżywianie włókien mięśniowych, zwiększa ich elastyczność i jędrność, co przekłada się na wzrost wydolności mięśni;
• układ oddechowy – rozluźnia, uelastycznia mięśnie oddechowe, zwiększa przepływ krwi przez płuca;
• układ kostny – odżywia i zapobiega zwyrodnieniom, zwiększa ruchomość stawów;
• układ nerwowy – stymuluje przewodnictwo nerwowe, reguluje funkcjonowanie i współpracę układów sympatycznego i parasympatycznego.

Wymieniając wpływ masażu na poszczególne układy organizmu, stosujemy podejście zachodnie, anatomiczno-fizjologiczne, którym kieruje się masaż klasyczny. Jednocześnie istnieje podejście wschodnie, postrzegające masaż jako narzędzie do usprawnienia przepływu energii w ciele, uwalniania emocji i doświadczeń w nim skumulowanych, pobudzenie procesów samoleczenia, przywrócenie równowagi energetycznej. Praktyka wschodnia kształtowała się równolegle z rozwojem medycyny i filozofii Wschodu i traktuje masaż jako prace nie tylko na poziomie fizycznym, ale również na poziomie duchowym. Na przykład masaż tajski, będąc fizycznym przejawem życzliwości opiera się na naukach Buddy oraz korzystając z wiedzy Tradycyjnej Medycyny Chińskiej i Ajurwedy jest holistycznym podejściem, traktującym człowieka jako fizyczno-duchową całość.

Kiedy unikać masażu i intensywnego dotyku?

Zarówno masaż jak i automasaż w niektórych przypadkach może nie być wskazany. Podstawowymi przeciwwskazaniami jest gorączka lub inny proces zapalny w organizmie, który po masażu może się nasilić – masaż przyspiesza wszystkie procesy w ciele, również te niekorzystne. Także nie warto masować skóry poranionej lub zakażonej. Dokładna lista przeciwwskazań do masażu jest dłuższa, warto skonsultować się z masażystą przed zabiegiem lub uważniej słuchać siebie – jeżeli wsłuchamy sie we własne ciało, jesteśmy w stanie poczuć, co będzie dla nas dobre, a co nie.

Ciało jest mądre i wystarczy dać mu czas i przestrzeń, a skieruje energię tam, gdzie jest najbardziej potrzebna. Dotyk tworzy właśnie taką przestrzeń, przestrzeń uważności.

Autorka:

NadiaSzypilow
Nadia Szypiłow – certyfikowana masażystka (praktykuje masaż tajski i klasyczny), ciałonautka, performerka. Poprzez swój projekt Ciao, Ciało! popularyzuje ciałonautykę – poszerzanie świadomości ciała za pomocą ruchu, masażu i bodyworków, praktyk somatycznych, oddechu, etc. Ciałonautyka sprowadza do cielesnego tu i teraz, uruchomia naturalną ciekawość i kreatywność, co niesie przyjemność, witalność i lepsze połączenie ze sobą.

Zdjęcia: Andriej Szypiłow